I R M I N A W O L N I A K  .  P R O

3 rodzaje śmierci w życiu człowieka
W poprzednim poście dedykowanym głównie paniom, zwróciłam uwagę na sedno poszukiwania własnej tożsamości w Jezusie. Skupiając się na tym Z KIM JESTEM, zamiast "Kim jestem", stajemy ramię w ramię z potężnym Bogiem, który ma moc i pokonał śmierć! Jest naszym przyjacielem, jest po naszej stronie i tak naprawdę już wygrał dla nas zwycięstwo. Co mam na myśli pisząc "zwycięstwo"?
 
W moim słowniku to słowo ma jedno konkretne znaczenie i właśnie je przed wami odkryję: Zwycięstwo oznacza...zwycięstwo. I tyle.
Wierzę, że razem z Jezusem mogę stać się zwycięzcą w każdej dziedzinie mojego życia, ponieważ kiedy czytam list do Rzymian 5:17 wyraźnie to widzę.  Traktuję Biblię bardzo poważnie, nie dlatego, że ktoś mi powiedział, że mam tak postępować, nie dlatego, że tak nakazuje mi religia. Nie jestem religijna, ale jestem świadoma, świadoma tego w jak radykalny i dobry sposób zmieniło się moje życie, odkąd powiedziałam Bogu 100% TAK. Doświadczając cudów każdego dnia, sama mogę siebie nazwać chodzącym cudem. Dlaczego? Bo cudem jest, że tak złamana życiem, kiedyś zagubiona, żyjąca w ciągłym poczuciu beznadziei i strachu dziewczyna, mogła stać się silną, zdrową i szczęśliwą kobietą. Mam nowe życie, dzięki Bogu i to dlatego tak poważnie traktuję Biblię, są w niej obietnice i słowa, które dają mi życie i siłę do zmagania z codziennym życiem.
 

WYKONAŁO SIĘ!

 
W poprzedni poście, który możecie znaleźć  TUTAJ pisałam o bardzo ważnej rzeczy, o której myślę powinniśmy pamiętać każdego dnia. Mianowicie, że w część natury Boga jest wpisane zwycięstwo nad śmiercią. W momencie kiedy Jezus oddawał ostatnie tchnienie na krzyżu, ostatnie słowo z jego ust zostało wykrzyczane. Ile wysiłku musiało kosztować to Jezusa, który został brutalnie zamordowany. Nie szepnął, nie westchnął, ale krzyknął: WYKONAŁO SIĘ! Krzyczymy dlatego, żeby mieć pewność, że każdy nas usłyszy. Zwłaszcza, kiedy nie mamy już siły, aby powiedzieć cokolwiek innego. Co się wykonało? Wykonał się Boży plan dla uratowania ludzi. Zbawienie to inaczej ratunek przed piekłem, ale nie tylko tym w wymiarze duchowym, to także ratunek tutaj na ziemi. Dzięki temu, że "wykonało się", Jezus pokonał śmierć. Cokolwiek co jest teraz związane ze śmiercią w Twoim życiu, tak naprawdę musi odejść, jeśli nad Twoim życiem panuje autorytet Jezusa Chrystusa. Jeśli uznajesz Go za swojego Pana, przyjaciela, tego który zapłacił za Ciebie najwyższą cenę, masz prawo, aby stać się dziedzicem Bożego Królestwa. Możemy modlić się do Boga bezpośrednio i żadni "wszyscy święci" nie są nam do tego potrzebni, możemy otrzymać tego samego Ducha Świętego, którego miał Jezus, i nikt nie jest w stanie nam tego zabronić. 
 
Co oznacza być  dziedziciem Bożego Królestwa? Oznacza to, że w duchowej i fizycznej rzeczywistości już nie panuje nad Tobą śmierć, ale panuje Bóg, który jest sprawiedliwym dawcą życia, jest miłością i mówi o Tobie, że jesteś Jego dzieckiem. Fragment z Listu do Rzymian 5:17 tak jak niedawno wspominałam, jest prostym wytłumaczeniem tego, w jaki sposób to działa: "Z powodu grzechu jednego człowieka śmierć zapanowała nad wszystkimi ludźmi. Tym bardziej więc ci, którzy przyjmują Boże przebaczenie i uniewinnienie, staną się  królami życia dzięki jednemu tylko Człowiekowi – Jezusowi Chrystusowi. Bywają ludzie, którzy znają dobrze Biblię i często mówią mi, że muszę pamiętać o prawie, o tym co jest w Starym Testamencie - zgodzę się z tym, że całe słowo jest natchnione i pożyteczne, ale na Stary Testament musimy patrzeć przez pryzmat wydarzeń Nowego Testamentu. Nie zapominajmy, że Jezus przyszedł po to, żeby zasady Starego już nie obowiązywały. On nadał nowe prawo, czasami nawet surowsze (już nawet pomyślenie o kobiecie w pożądliwy sposób staje się grzechem cudzołóstwa), ale z drugiej strony jeśli mamy świadomość, że mamy  ŁASKĘ, wiemy ile zostało nam przebaczone, to w takiej pozycji już mi się nawet nie chce grzeszyć, bo nie chcę ranić tego kogo tak bardzo kocham, kto mimo mojej niedoskonałości oddał za mnie własnego syna na krzyż. Jeśli mimo tego dalej myślimy, że musimy sobie jakoś załużyć na Bożą miłość, w takim razie ofiara Jezusa nie miałaby sensu. Ciężko nam pojąć łaskę w dzisiejszym świecie, gdzie na wszystko musisz zapracować i dostanie czegoś za darmo budzi podejrzenia. Ale to prawda, zbawienie, łaska, uniewinnienie jest za darmo, bo Jezus zapłacił za to swoją krwią. Zapłacił za wszystkie grzechy, za te które były przed nim, i za te, które miały się dopiero zdarzyć.
 

3 RODZAJE ŚMIERCI

Mając tą świadomość i pamiętając, że obietnicą w Biblii jest dla nas królowanie w życiu mogę przytoczyć 3 główne obszary z których śmiercią głównie się zmagamy:
 
1. Śmierć ciała: czyli choroby, samookaleczenia, zaburzenia związane z jedzeniem, nadmierne odchudzanie, bulimia, anoreksja, niezdrowe podążanie za "idealnym" wyglądem. 
 
2. Śmierć emocjonalna: niezdrowe porównywanie się, niskie poczucie własnej wartości, zachwiania nastrojów, niespójność emocjonalna, skłonność do kłamstwa, nadmierne bujanie w obłokach, skrajności w zachowaniu, brak wiary we własne możliwości, a w końcu stany depresyjne i inne poważne zaburzenia emocjonalne.
 
3. Śmierć ducha - narzekanie (sic!), zazdrość, pożądliwości, wplątywanie się w nałogi, uzależnienia, okultyzm, brak wdzięczności, pycha, poczucie beznadziei, chciwość, poczucie oskarżenia, oskarżanie innych, brak miłości, brak przebaczenia. niewiara, brak cudów w życiu, smutek, brak poczucia celu w życiu.
 
To oczywiście nie wszystkie objawy tych rodzajów śmierci, wypisałam te, które w tym momencie przyszły mi na myśl, ale wiem, że każdy człowiek w większym lub mniejszym stopniu zmaga się z niektórymi z tych rzeczy. Niektórzy z nas tak długo tkwią w niektórych z nich, że zaczęli je postrzegać jako nieodłączną część swojego charakteru. Ja też myślałam kiedyś o sobie, że jestem chaotyczna i po prostu tak mam. Myślałam sobie: trudno, taka jestem inni muszą się dostosować. Tymczasem wiem, że te wszystkie rzeczy prowadzą w końcu do śmierci w skrajnych przypadkach, a przynajmniej skutecznie ograniczają nas w przyjmowaniu Bożego planu, w otrzymaniu uzdrowienia i przemianie naszego życia. Takie jest właśnie zadanie naszego wroga, diabeł nie śpi - on chce odwrócić Twoją uwagę, abyś nie widział już niczego poza swoim ja i własnymi problemami. 
Na szczęście Bóg ma więcej niż tylko rozprawienie się z tymi problemami, Biblia mówi, że dzięki Jezusowi jesteśmy nowym stworzeniem. Nowy oznacza NOWY, nie - nowy z domieszką starego, ale całkiem nowy. Sama jestem żywym świadectwem, w jaki sposób Bóg nie tylko uleczył moje zranienia, ale także dokonał w moim sercu i charakterze bezcennych zmian.
 

PAMIĘTAJ, ŻE NA KAŻDE UDERZENIE ŚMIERCI, BÓG MA NAD TYM  OSTATECZNE ZWYCIĘSTWO I ŻYCIE!

 
Niedawno znalazłam jeden z moich dzienników z 2011 roku w którym napisałam: "(...) nie muszę się już zmagać z każdym dniem, z ciągłym poczuciem samotności w tłumie i beznadzieją. Nie towarzyszy mi już strach, który wydawał się być do mnie przyklejony. Po prostu już tego nie ma...(...)" 
 
 
 

WSZYSTKO STAŁO SIĘ NOWE

 
Byłam zadziwiona tym co przeczytałam, najpiękniejsze było w tym to, że to wszystko już całkowicie ode mnie odeszło do tego stopnia, że już zapomniałam, że tak w ogóle było. Miałam świadomość tego, że tak się działo, ale Bóg w swojej łasce wlał w moje serce całkiem nową tożsamość, przez co te uczucia już od lat mi nie towarzyszą. Bywa tak, że próbują do mnie wrócić, ale mam świadomość, że jestem dziedzicem Bożego Królestwa i tego rodzaju duchowość i uczucia nie mają prawa nade mną panować! Mam dla was dobrą wiadomość! Tak samo może być z każdym z was. Wiem to, bo skoro Bóg poradził sobie ze mną - ze złamaną, pełną ran emocjonalnych dziewczyną, która nie potrafiła nawiązać zdrowych trwałych relacji i nie widziała konkretniejszego celu w życiu, to jest w stanie ogarnąć każdego. Jak to się stało? Tak naprawdę nie robiłam nic wielkiego poza trzymaniem trwałej relacji z Bogiem, rozmawiałam z Nim, słuchałam Jego głosu, uczyłam się, miałam serce które pragnęło zmiany sytuacji z której tkwiłam, często inwestowałam czas w spędzanie czasu z Nim, ale też po prostu trzymałam się wersetu z ew. Mateusza 6:33 - "Najpierw szukajcie Bożego Królestwa, a wszystko inne będzie wam dodane." 

PODSUMOWANIE

 
Skoro tak jak mówi list do Rzymian, dzięki Jezusowi możemy stać się "królami życia", to analogicznie mamy absolutne prawo do zwycięstwa nad każdym rodzajem śmierci, którego doświadczamy. Jezus pokonał na krzyżu śmierć i grzech, który do niej prowadzi. Pokonał także Twoje zmagania, depresje, niskie poczucie własnej wartości, poczucie winy, słabości i nałogi. To wszystko jest dostępne tu i teraz. Bóg jest żywy i prawdziwy. Wiem to z doświadczenia. Mogę powiedzieć, że z Bogiem jestem coraz bardziej wdzięczną i pewną Jego miłości i autorytetu kobietą i dlatego właśnie pragnę się dzielić z Tobą moją historią i przemyśleniami. Wiem, że jeśli Bóg jest z nami, to kto może wystąpić przeciwko nam? 
 
 
Na dzisiaj tyle, ale obiecuję, że będę rozwijać ten temat przemiany myślenia i zmian, jakie Bóg chce nam dawać. Więcej o praktycznym podejściu do słuchania Bożego głosu i chodzenia z nim na codzień, w kolejnym poście :) 
 
20 września 2018

P O W R Ó T